ogród marzeń

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Piękny ogródek to miejsce relaksu dla całej rodziny, jednak zanim on powstanie trzeba dużo pracy.. Mieszkając w kamienicy marzyłam choćby o małej działce pod miastem, a dom z ogrodem wydawał się rzeczą wręcz nie do zdobycia. Kupiliśmy dom, choć tak naprawdę nie widzieliśmy ogródka. Znałam jego metraż, ale nie miałam pojęcia co się tam kryje. Podczas naszej pierwszej wizyty wyglądał tak:

ogród1 przed

furtka na ogródek – a za nią dżungla :P pokrzywy mojego wzrostu, przeogromne ilości dzikiego bzu, itp.. Wzięliśmy się ostro do pracy. W ruch poszła piła łańcuchowa, ręczne piłki, siekiery, kosa.. Upał był niesamowity, pot lał się po plecach, słoneczko opalało ( we wszystkim trzeba znaleźć jakieś pozytywy :P ) Po weekendzie trudno było powiedzieć czy ta czerwień na skórze to opalenizna, zadrapania od krzaków czy poparzenia pokrzywami, ale było warto ;) Przez 2 dni w 4 osoby wykosiliśmy dżunglę ;)

ogród2 w trakcie

Zdjęcie robione w tej samej furtce. Jeszcze jedno mam takie pamiątkowe :P ominęłam tą choinkę, żeby widoku nie zasłaniała:

ogród3 po

Podobno kopanie ogródka to świetne ćwiczenie, wyrabia wszystkie mięśnie. Inna gimnastyka nie była nam już potrzebna. Coś pięknego niestety, nie powstaje z dnia na dzień. Potrzeba dużo pracy, aby przekopać taki „kawałek” dżungli. Zwłaszcza, ze ogródek nie widział łopaty dobre 20 lat.. Korzenie pokrzyw miały po 2 metry, usypałyśmy górę zielska wysokości szopki na opał.. Na szczęście bardzo dużo pomogła mi mama, bo wszystkie męskie ręce wykorzystywane były do remontu domu. Ogród w ciągu 2 miesięcy zmienił się nie do poznania ;)

ogrod4

Zawzięliśmy się, aby jeszcze przed zimą posiać trawę. Jeżeli prace ogrodowe trwałyby zbyt długo z sianiem trawy musielibyśmy czekać do wiosny, a nie miałabym sumienia zakazać dzieciom wstępu na ogród wraz z pojawieniem się cieplejszych dni. W końcu wiosna to taki piękny czas na własnym ogródku ;) We wrześniu posialiśmy trawę ;) ponieważ było strasznie sucho 2 razy dziennie podlewałam „mój wymarzony trawnik” aby koniecznie wykiełkował przed pierwszymi przymrozkami. Udało się :D tak wygląda mój zimowy ogródek, dla porównania – w tej samej nieszczęsnej furtce:

ogrod6

 

no i za choinką:

ogrod7

Trawę na pewno trzeba będzie zagęścić, ale jak na mój pierwszy trawnik to cieszę się, że wogóle wyrósł :P Teraz szukam pomysłu jak urządzić lewy brzeg ogródka. Ciekawe wykończenie trawnika powinno nadać mu charakteru i uroku. Z prawej strony wzdłuż płotu rosły krzaczki porzeczek i agrestu. Dosadziłam kilka borówek amerykańskich i trochę malin. Na końcu ogrodu wsadziłam jesienią 3 wiśnie.  Męczy mnie tylko ten lewy brzeg ( bo pewnie większość trawnika zajmie plac zabaw dzieci).  Chciałabym aby jak najbardziej nas osłaniał, zapewniał nam prywatność. Drzewka, które już tam rosną oczywiście pozostaną, a pod nimi chciałabym aby rosło jeszcze coś niższego (może na 0,5-1 m), może kwitnącego. Jako mieszczuch nie mam o tym zielonego pojęcia, ale na pewno je zdobędę :)

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *