Salon skromnie i prosto – remont

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

salon9

Remont salonu nas nie ominął… tymczasowo ma pełnić rolę pokoju dziennego, salonu, sypialni… Jak to się zaczęło pokazywałam już wcześniej, teraz brakuje jeszcze „paru” elementów wykończenia, jednak warunki są już mieszkalne ;) Zaczęło się oczywiście od wyburzenia pieca kaflowego, zerwania starej podłogi (jak wszędzie), skoro już burzyliśmy to stare drewniane okno oraz drzwi z ościeżnica również opuściły mury. Drzwi przesuwaliśmy aby otrzymać od strony kuchni dłuższy blat roboczy, przez jakiś czas było tu spoooore przejście :)

 

salon4

Oczywiście metalowe teowniki mają dać wsparcie naszym drzwiom. Brakujący „kawałek” ściany został wybudowany.

salon5

 

salon3

Ściany zmyte ze starej farby, odparzone tynki skute, elektryka zrobiona nowa, rurki do ogrzewania są :) Czas tynkować, gipsować i malować. Sufit został przykryty nidą, łączenia pokryte Uniflot-em (tani nie był, ale podobno najlepszy- nie polecam nakładać nadmiaru, ponieważ szlifuje się go okropnie).

salon2

Okno „w międzyczasie” zostało wstawione- jego obrobienie- jako, że nie jest to ciężkie-tylko  czasochłonne, spadło na mnie :/ Na podłogi jak wszędzie(po betonie, folii, styropianie i znowu betonie) płyty OSB i wykładzina PCV.

salon6

 

salon7

 

Długo stary stół, który tu pozostał po byłej właścicielce był naszym stolikiem RTV :P Jednak ostatnio kupiliśmy 3 komody w Biedronce(plan był z lakierowaną komodą na wymiar wzdłuż całej ściany – ale kilkukrotnie niższa cena przełożyła nasze marzenia na później). Kiedy ustawiliśmy meble(2 dni przed świętami – tak, lubię na wariata :P ) synek stwierdził: „w końcu wygląda jak w pokoju, a nie na budowie” :P

Jeszcze telewizor musi zawisnąć na ścianie, a sprzęt stanie pod nim, ale ponieważ mąż powiesił kinkiety to telewizor musi poczekać na następny przypływ energii i chęci :P

salon10

Teraz czekam już tylko, aż mąż dotnie parapet(już go wyszlifowałam) maluję i wprawiam ja :) bo dopiero parapet i listwy przypodłogowe nadadzą mu ciepła, w końcu będzie sprawiał wrażenie wykończonego i zamieszkanego.

salon8

 

Kinkiet -wiadomo- zrobiony samodzielnie ze starej lampy :) szybki wyjęte, mąż dospawał do ramki szybki blaszkę, aby dało się go zamontować na ścianie, ja przemalowałam i w zasadzie po jakiś 3 godzinach kinkiety gotowe. Pominę fakt, że zrobiliśmy 3 całkowicie różne lampki, zanim wyszła ta, która spodobała się nam obojgu :)

kinkiet

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *